niedziela, 6 stycznia 2013

Notka nr 9

Pozamieniałam te szafy dzisiaj. I powiem szczerze, było to jedno z najgorszych doświadczeń w moim życiu. Totalnie nie wiedziałam jak się za to zabrać, a jak już zaczęłam myślałam, że będę wyła nad tą stertą walających się wszędzie ubrań. 
No ale jak już opanowałam ten bajzel, spojrzałam na kupkę rzeczy do wywalenia, do sprzedania i do Caritasu doszłam do wniosku, że jednak mam całkiem sporo ubrań i że nie ma co gadać, że nie mam co na siebie włożyć, bo mam!

W między czasie oglądałam  Królewnę Śnieżkę i Łowcę. Ah, pal licho tę królewnę, ale ten Łowca... no zrobił na mnie chłop wrażenie, muszę to szczerze przyznać. I bardzo mnie wkurzyło zakończenie filmu, a właściwie jego brak. Ale może lepiej tak niż, by ta Królewna miała wybrać tego drugiego.

No ale wracając do życia... chyba wypiłam za mocną kawę po południu, bo nie chcę mi się spać, ani tyci tyci... I jeszcze dręczą mnie wyrzuty sumienia, że do babci nie pojechałam w ten weekend... 


3 komentarze:

  1. No ten łowca to był zacny, nie miałabym nic przeciwko jakby mnie tak przegonił po lesie;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama też muszę się wreszcie zmobilizować do porządków w szafie (zrobi się przynajmniej miejsce na nowe rzeczy:P). Może więc jutro.

    OdpowiedzUsuń
  3. też by mi się takie wietrzenie szafy przydało

    OdpowiedzUsuń