piątek, 4 stycznia 2013

Notka nr 6

I dupa. Jedna kreską.

Ale przynajmniej po wizycie u fryzjera jestem zadowolona.

4 komentarze:

  1. Nie wiem, jak u Ciebie, ale mój fryzjer jest jak najlepszy terapeuta. I ten masaż przy myciu głowy. Orajuuuuu.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętam te emocje i rozczarowania...
    Świetnie, że fryzjer się spisał i do tego nowe perfumy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nprawdę dziękuję Bogu, że ja zauważyłam drugą kreseczkę już po dwóch miesiącach starań! (Wiem, egoistyczne to, ale szczerze!)
    Bo rozumiem, że staracie się z mężem/partnerem o dziecko..?

    Trzymam więc kciuki!

    OdpowiedzUsuń