Nie mam napadów głodów. Nie czuję wewnętrznego wkurzenia. Nie bolą mnie cycki.
Okres spóźnia mi się dwa dni, a może nawet i trzy... niestety w grudniowym szaleństwie nie zapisałam dokładnie...
I normalnie boję się zrobić test, co by tam jednej kreski nie zobaczyć.
Nic.
Idę kupić sobie nowy perfum i na angielski... Może uda mi się myśleć o czymś innym...
hmm, może to z powodu stresów?
OdpowiedzUsuńaczkolwiek ja tego typu objawów nie miałam(wewnętrznego wkurzenia i bolących cycków:D).
chyba wolałabym jednak wiedzieć, wóz albo przewóz.
Kochana! Lepiej z testem nie zwlekaj, jak jesteś, to i tak nic z tym nie zrobisz, a jak nie jesteś, a chcesz być, to podziałasz dalej i już:)
OdpowiedzUsuńChoć wiem, że to tylko tak łatwo się mówi. Sama wiem z doświadczenia... I znam oba odczucia, to jak bardzo chce się tego dziecka i test pokazuje, że jeszcze nie teraz i to, jak bardzo tego dziecka nie chcę i drżę, aby nie zobaczyć dwóch kresek.
test to chyba po tygodniu można robić,
OdpowiedzUsuńchoć ja tam nie wiem nie znam się, zarobiona jestem ;-)
wystarczy po dniu, w którym powinna wystąpić miesiączka. ale wiecie jak to z ta Naturą jest, może jej pociąg uciekł:)
Usuńw każdym razie czekam na wiadomości.