czwartek, 3 stycznia 2013

Notka nr 4

Nie mam napadów głodów. Nie czuję wewnętrznego wkurzenia. Nie bolą mnie cycki.
Okres spóźnia mi się dwa dni, a może nawet i trzy... niestety w grudniowym szaleństwie nie zapisałam dokładnie...
I normalnie boję się zrobić test, co by tam jednej kreski nie zobaczyć.

Nic.
Idę kupić sobie nowy perfum i na angielski... Może uda mi się myśleć o czymś innym...

4 komentarze:

  1. hmm, może to z powodu stresów?
    aczkolwiek ja tego typu objawów nie miałam(wewnętrznego wkurzenia i bolących cycków:D).
    chyba wolałabym jednak wiedzieć, wóz albo przewóz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana! Lepiej z testem nie zwlekaj, jak jesteś, to i tak nic z tym nie zrobisz, a jak nie jesteś, a chcesz być, to podziałasz dalej i już:)

    Choć wiem, że to tylko tak łatwo się mówi. Sama wiem z doświadczenia... I znam oba odczucia, to jak bardzo chce się tego dziecka i test pokazuje, że jeszcze nie teraz i to, jak bardzo tego dziecka nie chcę i drżę, aby nie zobaczyć dwóch kresek.

    OdpowiedzUsuń
  3. test to chyba po tygodniu można robić,
    choć ja tam nie wiem nie znam się, zarobiona jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy po dniu, w którym powinna wystąpić miesiączka. ale wiecie jak to z ta Naturą jest, może jej pociąg uciekł:)
      w każdym razie czekam na wiadomości.

      Usuń